•  

  •  

  •  

  •  

Dlaczego, tak naprawdę, trzeba dyscyplinować dziecko? 0

    Zawsze było dla mnie oczywiste że dziecko musi respektować podstawowe zasady nakładane przez dorosłych, że nie da się go wychować zupełnie bezstresowo. Liczne przypadki jakie znam jednoznacznie świadczą o tym, że pozwolenie dziecku na zbyt dużo prowadzi do zepsucia charakteru. Ale w praktyce jakoś niespecjalnie miałem ochotę zostać złym policjantem. Z perspektywy nawet tego niedługiego czasu, a moja pociecha ma dopiero 20 miesięcy, mam dużo ciekawych przemyśleń, którymi chciałbym się z Wami podzielić.

Po pierwsze (najbardziej oczywiste) świat jest niebezpieczny i dziecko musi wykonywać podstawowe polecenia dla swojego własnego bezpieczeństwa. Głupie gniazdko elektryczne urasta do rangi problemu. A więc dla bezpieczeństwa dziecka, trzeba je dyscyplinować.

Dziecko się bawi czyli rozrabia  Zosia czyta książkę

    Ale okazuje się, że to nie koniec. Bardzo ważne dla rozwoju dziecka jest poświęcanie mu czasu i  uwagi. Dziecko podpatruje rodziców podczas zabawy i codziennych czynności. Poprzez obserwację dorosłych i kontakt z nimi uczy się o świecie. Wydaje mi się logicznym, że dla dobra dziecka najlepiej jest żebyśmy lubili się z nim bawić i spędzać czas. Nasze zaangażowanie powoduje, że dziecko może w pełni skorzystać z tego kontaktu i optymalnie się rozwija. Dobrze żebyśmy poświęcili mu maksimum uwagi, swojej energii kreatywnej i pomysłów na zabawę, wtedy kiedy mamy na to czas.

    Ja miałem z tym duży problem. Zajmowanie się dzieckiem to strasznie wyczerpujące psychicznie zajęcie, szczególnie dla facetów. Mówcie co chcecie, ale nie mamy tyle cierpliwości co mama. Kiedy dziecko wykonuje już czwarty rzut smoczkiem przez pokój w zakurzony kąt za szafą szlag nas trafia. Serio? Na kolana, pod szafę, do zlewu umyć, i do ręki dziecka a ono już podskakuje, że chce go z powrotem… i tylko po to, żeby wykonać piąty rzut. Jeśli pozwolisz żeby maleństwo Cię tresowało w ten sposób zaczynasz podświadomie ograniczać czas jaki z nim spędzasz, coraz częściej zostawiasz je z mamą i jedziesz na zakupy, albo coś załatwiać, co nagle jest pilne, a wcześniej mogło leżeć. Przyłapałem się na tym.

Niegrzeczne dziecko   Chce się bawić

    Doszedłem do wniosku, że bardziej opłaca się wprowadzić trochę zasad i stresu związanego z nauką już teraz, niż dalej podążać tą drogą :/ Uważajcie, żeby nie dopuścić do momentu w którym przestajecie lubić swoje dziecko. Kochać będziecie je zawsze, ale wydaje mi się, że możecie przestać je lubić. Kto nie zna jakiegoś przykładu rodziców, którzy już tylko narzekają na swoje dzieci, albo wrzeszczą na nie na cały sklep czerwoni ze złości. Nie wolno zaniedbać nauki i dyscypliny, bo im później tym trudniej.

    Znaleźliśmy w końcu metody radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Jeśli zadziałały u Nas to może pomogą i Wam :) Wiele z tych metod pochodzi z refleksji nad materiałami na YT z wykładów i wypowiedzi profesora Jordana Petersona. Okazały się bardzo pomocne, wielka szkoda, że jego porady pojawiają się w jego materiałach tylko jako dygresje. Można jednak znaleźć dużo kompilacji skupiających się na tych dygresjach. Mamy też książkę Pani Tracy Hogg pt. "Zaklinaczka dzieci", którą próbowaliśmy wdrażać przy nauce zasypiania.

Już niedługo więcej, na przykład o tym jak nakłonić do jedzenia dziecko, które nie chce jeść.

 

Główna Bloga<--

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl