•  

  •  

  •  

  •  

Nasze pomysły na gry dla dzieci - 8 zabaw dla dwulatka :P 0

Nasze pomysły na gry dla dzieci - 8 zabaw dla dwulatka :P

   Siedząc sobie w domku z maluchem testowane są nasze zdolności improwizacyjne. W kółko potrzebne są nowe gry i zabawy dla dzieci :P Komputer i bajki to nie jest dobre rozwiązanie na dłuższą metę, dziecko nie powinno spędzać godzin przed telewizorem czy komputerem. Jest to pole do popisu dla kreatywnych rodziców. Nasza dwuletnia córeczka ma bateryjki naładowane od zmierzchu do świtu, i musimy się szybko adaptować do jej humorów. Na szczęście jako rezolutna dwulatka lubi już coraz ciekawsze zabawy i gry. No ale trzeba je na bieżąco wymyślać bo dzień jest długi a drzemka dziecka krótka...

 dziecko z zabawkami

 

Gry i zabawy ruchowe - są niezastąpione kiedy chcemy dziecko troszkę zmęczyć i dotlenić:

  • Zabawa w zapasy na materacu

    - Po pierwsze uwaga na ścianę! Poza tym - wszystkie chwyty dozwolone, nasza mała uwielbia się siłować na łóżku, lub być tarzana, gilgotana, itp. Trzeba pamiętać o dysproporcji sił oczywiście i bardzo uważać, ale w miarę jak się bawimy, dziecko poznaje swoje ciało i jego ograniczenia. Dzięki tym zabawom, które zaczęliśmy jeszcze zanim nauczyła się chodzić, nasza mała jest zwinna jak małpka.

 Zabawa na materacu

  • Gra w ganianego

    - Uwaga na zakrętach! jest milion odmian, czasem udajemy krokodyla i gonimy ją uciekającą, czasem chowa się w pokoju przed dinozaurem, a czasem tata jest dzikiem, a mama ucieka z Zosią na rękach. Czasem zakradamy się do mamy, gilgotamy ją i uciekamy, a czasem Zosia nagle zaczyna chrumkać i wtedy my zwiewamy. Nie liczymy punktów ;) Za to przydadzą się dobre kapcie skórzane...

 

  • Konik!

    - Jazda jeździkiem, na tacie, gumowym jeleniu, czyjejś nodze, gumowej małej kaczce, małym pluszowym misiu... Zosia czerpie mnóstwo radości i jest bardzo zapamiętała w swoich wysiłkach aby wykrzesać rumaka ze wszystkiego. Potrafi jechać na 10 centymetrowym pluszowym misiu przez cały pokój obijając kolana... Wersja dla zmęczonego dziecka dopuszcza jazdę na tacie, o ile zmęczony tata dopuszcza jeszcze taką wersję...

 

Gry i zabawy "intelektualne" - rozwijające, ale wymagają od nas kreatywności.

  • Gra w liczenie np. lisów

    - Bierzemy jakąś książkę z obrazkami i liczymy na każdej stronie kotki, albo ptaszki. Można by liczyć jakieś punkty w tej zabawie, ale ostrzegam, że dziecko na końcu i tak zabierze Ci nagrodę, więc jak tam sobie chcesz. Jak nauczyć dziecko liczyć pszczółki? Bierzemy jego paluszek i pokazujemy pszczółki na danej stronie odliczając. Nasza mała nie umie jeszcze sama odliczać pszczółek, ale pokazuje wszystkie po kolei i czeka, aż ja odliczę :P Ale czasem przypomina sobie pierwsze liczby i wtedy jest radocha.

 Zosia liczy pszczółki  Dziecko samo czyta :P

  • Zabawa puzzlami

    - Są puzzle małe i duże, i tutaj jest taka zasada: im mniejsze dziecko tym większe puzzle trzeba dobierać. Dzieci lubią puzzle, choć nasza Zosia bardzo długo nosiła je w wiaderku, albo rzucała nimi, dopiero ostatnie miesiące je układa. Mamy takie duże, różne postacie z bajki po 2-5 elementów. Jakoś nigdy nie zajmują na bardzo długo, ale na pewno są rozwijające, bo trzeba je dopasowywać do obrazka, manipulować nimi dość precyzyjnie :)

 

  • Zabawa w budowanie wieży

    - Jest to super zabawa, wbrew pozorom bardzo rozwijająca. Wieże budujemy ze wszystkiego co mamy, kubki, klocki, patyczki (yenga style), pudełeczka, opakowania chusteczek, buteleczki plastikowe itd... Każdy budulec to nowy kształt, inaczej się nim manipuluje, ma inne wyważenie, pozwala na zbudowanie innej wieży. Ważne żeby nakłaniać dziecko do wspólnego budowania, dzięki temu ćwiczy swoje zdolności manualne, i wyrabia intuicję o zjawiskach fizycznych, obserwuje jak się co odbija, co jest cięższe, a co można postawić tylko jedną stroną. Dziecko potrafi się na serio wciągnąć w budowanie coraz wyższej wieży szczególnie, że nagrodą jest możliwość wyburzenia budowli.

 budowanie z klocków

  • Zabawa w gotowanie

    - Bierzemy garnek i gotujemy zupę! Weź taki garnek albo wiaderko plastikowe, które dziecko da radę unieść :D generalnie rozrzucamy (pierwszą część zabawy) jakieś przedmioty, najlepiej plastikowe owoce, klocki, zwierzątka, magnesy na lodówkę itp. A potem zbieramy je z dzieckiem do garnka udajemy że przyrządzamy zupę, dżem, czy jakieś danie. Przy zbieraniu uczymy się nazywać owoce, kolory albo kształty. W wersji zaawansowanej podpowiadamy maluchowi co teraz chcemy dodać do garnka. Na koniec w nagrodę ugotowaną zupą karmimy pluszowego (ważne!) kotka. 

bałagan przy zabawie powstaje  zabawa w zbieranie

  • Zabawa w teatrzyk

    - Każdy zna jakąś bajkę albo legendę. Kto nie zna ten wymyśla. Pluszaki w ruch, opowiadamy historyjkę i udajemy krówki idące do niedźwiedzia na herbatę, udajemy głosy zajączków i myszek, tupanie dinozaurów. Co jakiś czas pytamy jak robi dane zwierzątko albo przedmiot, prosimy żeby maluch po nas powtórzył "dzyń!", albo "słoń". My mamy zabawę wymyślając historyjkę do teatrzyku, a maluch uczy się dźwięków i rzeczowników. Pro tip: opowiadaj powoli, i wplataj dużo dźwięków, to nadążysz wymyślać. Dobra historia do teatrzyku to wyprawa do lasu  na spacer (w góry, nad rzekę, albo po skarb) bo daje dużo swobody wymyślania.

   dziecko udaje

 

Jeśli macie coś fajnego do dorzucenia, zostawcie w komentarzu opis zabawy i zalecany wiek. Mam nadzieję, że coś z tego Wam się przyda :)

 

 

PS: Jest jeszcze taka zabawa w bębenek. Nie idźcie tą drogą! Zdrowie jest tylko jedno.

 

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl